aktualności
kultura
polecane
O tym jak Zawiercie wypłynęło na szerokie wody
Chrzęst tłuczonej o burtę butelki szampana i sakramentalne słowa: „Płyń po morzach i oceanach…” wypowiedziane przez pochodzącą z Zawiercia małżonkę premiera Cyrankiewicza, Krystynę Tempską – Cyrankiewicz. Zapewne w takich okolicznościach odbyła się niezwykła uroczystość symbolicznego chrztu drobnicowca, czyli statku towarowego, przeznaczonego do transportu towarów przemysłowych liczonych w sztukach, o swojsko brzmiącej nazwie M/S ZAWIERCIE.
W niedługim czasie po zakończeniu
oficjalnych uroczystości, kilkunasto – i kilkudziesięciotonowe dźwigi
stanowiące wyposażenie statku rozpoczęły pospieszny załadunek towarów, do
przepastnych ładowni drobnicowca. A kiedy tylko wszystkie pięć ładowni
wypełniono po brzegi kontenerami, skrzyniami i ciężkimi pakunkami, rozległ się
miarowy huk stanowiącego serce okrętu dieslowskiego silnika o mocy 7200 kM,
wyprodukowanego w poznańskich zakładach Cegielskiego. Majestatyczny statek m/s
Zawiercie o długości 135,4 m i wysokości 10,m rozpoczął swój dziewiczy rejs
szlakiem wielkich jezior kanadyjskich, pokonując między Gdynią a Chicago.
Zanim sławiący imię naszego
miasta statek towarowy, pod dowództwem kapitana żeglugi wielkiej Zdzisława
Pawlaka, na dobre wyruszył w daleką podróż do portów wielkich jezior
kanadyjskich na jego pokład została zaproszona delegacja z Zawiercia.
Przedstawiciele zawierciańskich władz i zakładów pracy przekazali załodze
drobnicowca wyroby rzemieślnicze, pamiątki i fotografie mające świadczyć o
symbolicznym związku statku z miastem, od którego wziął swoją nazwę.
Przedstawiciele załogi z
kapitanem Pawlakiem na czele po wszystkich tych niezwykłych podróżach, jakie
obyli na pokładzie statku Zawiercie mieli także okazję przybyć z rewizytą do
naszego miasta. Uczynili to tym chętniej, że na marynarzy z drobnicowca
Zawiercie z niecierpliwością oczekiwała między innymi młodzież z miasta
Zawiercie. Niemal od momentu zwodowania statku zawierciańska młodzież żywo
interesowała się jego losem. Zuchy z zawierciańskiej szkoły numer 9 nie tylko
prowadziły na bieżąco kronikę okrętu i korespondowały z załogą, ale także
śledziły trasy poszczególnych rejsów i chłonęły informacje o portach do których
m/s Zawiercie zawijał.
Po 24 latach wytężonej służby, po
pokonaniu, jako pierwszy z całej grupy polskich drobnicowców Drogi Morskiej św.
Wawrzyńca w 1993 roku statek noszący nazwę Zawiercie wyruszył w ostatnią podróż
do Indii, gdzie został zezłomowany, kończąc tym samym obecność Zawiercia w
rejonach Ameryki Północnej.
Łukasz Sikora
Źródła:
Waldemar Bałda, Jeziorowiec
sławił Zawiercie / http://kurierzawiercianski.pl/articles/1381
Iwona Wiklik, Zawiercie na
wielkich wodach [w:] 100 lat Zawiercia 1915-2015
foto: Foter

Brak komentarzy